
Niezbyt forsowna gimnastyka lub niespieszne chodzenie na długich dystansach poprawia wrażliwość na insulinę i obniża poziom lipidów we krwi lepiej niż intensywny, regularny trening. Jak dowodzą holenderscy naukowcy, dzieje się to jednak tylko wtedy, gdy ilość spalanych kalorii podczas obu form aktywności jest podobna. 
Z jednej strony wydaje nam się, że jakość życia we współczesnym świecie rośnie. Z drugiej – do najpoważniejszych chorób naszej rozwiniętej cywilizacji zalicza się depresję. Niektórzy mówią wręcz o „modzie na depresję”. Nie jest ona jednak wymysłem psychoterapeutów.