
Mało kto potrafi wskazać, gdzie ma grasicę, a to w niej limfocyty T – jedne z najważniejszych komórek odporności – uczą się, co atakować, a co zostawić w spokoju. Przez lata uważano, że dorosłym ten narząd właściwie nie jest potrzebny, bo z wiekiem się kurczy. Nowsze badania opisane w październiku 2026 r. przez amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) pokazują coś innego — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak działa ta szkoła dla komórek odporności.

Sezon przeziębień w akademikach i salach wykładowych sprzyja kuracjom „na wszelki wypadek”, łącznie z tabletkami, które zostały w szufladzie po poprzedniej chorobie. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przypomina, że antybiotyki ratują wiele istnień, ale działają tylko na część zakażeń bakteryjnych, a na wirusy wcale. Stosowane bez potrzeby albo niezgodnie z zaleceniami napędzają oporność bakterii — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, kiedy antybiotyk naprawdę ma sens.

Kilka godzin nad laptopem w czasie sesji, wieczorem jeszcze telefon — i oczy zaczynają piec, szczypać albo boleć. Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) tłumaczą, że problem bierze się m.in. z tego, że przy pracy z bliska rzadziej mrugamy i długo napinamy mięsień odpowiedzialny za ostrość widzenia. Na szczęście pomagają proste nawyki, w tym łatwa do zapamiętania zasada 20-20-20 — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak zadbać o oczy przy nauce.
Niezbyt forsowna gimnastyka lub niespieszne chodzenie na długich dystansach poprawia wrażliwość na insulinę i obniża poziom lipidów we krwi lepiej niż intensywny, regularny trening. Jak dowodzą holenderscy naukowcy, dzieje się to jednak tylko wtedy, gdy ilość spalanych kalorii podczas obu form aktywności jest podobna.
Ciągłe zmęczenie, senność, smutek czy niepokój to tylko niektóre objawy jesiennej depresji. Choć potocznie rozumiana jest zjawiskiem dobrze wszystkim znanym, w rzeczywistości prawdziwie patologiczną formę przybiera jedynie u 2-5% populacji, z których zdecydowaną większość (aż 80%) stanowią kobiety. Nie należy jednak lekceważyć jej objawów, by nie doprowadzić do rozwinięcia poważniejszych zaburzeń afektywnych.