
Wiemy jak to wygląda. Poranna kawa, złapany w biegu baton, zajęcia, sucha bułka. A wieczorem mniej lub bardziej wykwintna kolacja i „godzinka” przed komputerem. I jak tu się potem pokazać nad jeziorem? A lato coraz bliżej…
Amatorzy jedzenia typu fast-food mogą być bardziej narażeni na depresję. Naukowcy hiszpańscy z Uniwersytetu w Las Palmas na wyspie Gran Canaria oraz z Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych zebranych wśród blisko 9 tys. osób, u których nigdy wcześniej nie występowała depresja i którzy nie stosowali leków przeciwdepresyjnych.