
Wystarczy jedna osoba z wymiotami i biegunką, wspólna kuchnia na piętrze i kilka klamek, żeby w akademiku zaczęła się mała epidemia. Za takimi falami „żołądkówki” często stoi norowirus, bardzo zaraźliwy wirus atakujący przewód pokarmowy, który szybko się rozprzestrzenia. Zdrowy młody organizm zwykle radzi sobie z nim w kilka dni, a kilka prostych nawyków mocno zmniejsza ryzyko, że choroba przejdzie na współlokatorów — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak przejść norowirusa, nie zarażając całego piętra.

Pierwsze samodzielne gotowanie to często jedna lodówka na cały korytarz, deska do krojenia bez właściciela i obiad odgrzewany trzeci dzień z rzędu. Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC) sprowadzają bezpieczeństwo w kuchni do czterech kroków: myj, oddzielaj, gotuj i chłodź. Do tego dochodzą zasady dotyczące resztek, rozmrażania i objawów, przy których lepiej nie czekać — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak gotować bez ryzyka zatrucia.

Mało kto potrafi wskazać, gdzie ma grasicę, a to w niej limfocyty T – jedne z najważniejszych komórek odporności – uczą się, co atakować, a co zostawić w spokoju. Przez lata uważano, że dorosłym ten narząd właściwie nie jest potrzebny, bo z wiekiem się kurczy. Nowsze badania opisane w październiku 2026 r. przez amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) pokazują coś innego — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak działa ta szkoła dla komórek odporności.
Choć wielki boom na jogę mamy już za sobą, to ten rodzaj sportowej aktywności wciąż przyciąga wielu zwolenników. Dlaczego? Joga to nie tylko ćwiczenia dla ciała, ale i umysłu. Wbrew powszechnej opinii, na jodze można się naprawdę spocić. 
Od dawna uważa się, że przebywanie na świeżym powietrzu dobrze robi na samopoczucie. Okazuje się ponadto, że grupowe spacery na łonie przyrody mogą łagodzić objawy depresji, zmniejszać stres i dobrze wpływać na zdrowie psychiczne.