
Ból potrafi być ostry, tępy, kłujący, piekący albo mrowiący – raz dotyczy jednego miejsca, raz całego ciała. Gdy nie odpuszcza dłużej niż trzy miesiące, mówi się o bólu przewlekłym, który odbija się na nastroju, śnie, pracy i relacjach. Badacze szukają leków bezpieczniejszych niż opioidy, testują terapię genową i sprawdzają, co dają metody bez tabletek – a na końcu możesz sprawdzić, jak sam reagujesz, gdy coś boli dłużej niż kilka dni.
Ból zna każdy, ale nie każdy odczuwa go tak samo. Jedni opisują go jako ostry lub tępy, inni jako kłucie, mrowienie, pieczenie albo rwanie. Może dotyczyć jednego miejsca albo rozlewać się po całym ciele. Bywa krótki, ale może też ciągnąć się miesiącami, a nawet latami.
Granica jest dość konkretna: ból trwający dłużej niż trzy miesiące nazywa się bólem przewlekłym. To już nie tylko chwilowy dyskomfort. Taki ból wpływa na niemal każdy obszar codzienności – samopoczucie, sen, pracę i relacje z ludźmi.
Nie ma jednej terapii, która działa na wszystkich. Leczenie może obejmować leki przeciwbólowe, zabiegi medyczne, specjalne urządzenia i fizjoterapię. Część osób sięga też po metody uzupełniające, stosowane obok klasycznej medycyny – na przykład akupunkturę, jogę, chiropraktykę, masaż czy tai chi.
Kłopot w tym, że efekty bywają różne. Niektóre sposoby jedynie łagodzą ból, zamiast go usunąć. Inne niosą ze sobą skutki uboczne albo ryzyko uzależnienia.
Opioidy to jedna z popularnych grup leków przeciwbólowych. Przynoszą ulgę, ale wiążą się z poważnymi zagrożeniami: przedawkowaniem, które może skończyć się śmiercią, oraz uzależnieniem. Z tego powodu w ostatnich latach lekarze przepisują je rzadziej. Ma to jednak drugą stronę – u części pacjentów ból nie jest skutecznie leczony.
Dr Steven Olson, chemik medyczny z instytutu Sanford Burnham Presbys, mówi wprost, że celem jego zespołu jest skuteczny lek nieopioidowy, na którym ludzie będą mogli polegać i który nie będzie dla nich niebezpieczny.
Opioidy działają, przyłączając się do receptorów opioidowych, które należą do rodziny receptorów sprzężonych z białkami G. Badacze odkryli, że ulgę w bólu może dawać także inny receptor z tej samej rodziny – receptor neurotensyny typu 1. Leki naśladujące neurotensynę mają jednak groźne działania niepożądane: gwałtowny spadek temperatury ciała i wysokie ciśnienie krwi.
Zespół Olsona znalazł dwie cząsteczki, które „dostrajają” odpowiedź tego receptora – pobudzają działanie przeciwbólowe, a jednocześnie ograniczają skutki uboczne. Na tej podstawie naukowcy projektują setki nowych cząsteczek, z których w przyszłości mogą powstać leki.
Zupełnie inną drogą idzie dr William Renthal z Brigham and Women’s Hospital i Harvard Medical School. Jego zespół pracuje nad terapią genową, która miałaby działać wyłącznie na komórki nerwowe przewodzące ból.
Badacze stworzyli mapę wszystkich komórek nerwowych w zwojach rdzeniowych – strukturach przy kręgosłupie, przez które biegną nerwy przenoszące informacje czuciowe. Część z nich odpowiada za odczuwanie temperatury czy dotyku, a inne, zwane nocyceptorami, przekazują sygnały bólowe. Dzięki mapom udało się wychwycić cechy wyróżniające nocyceptory. Renthal podkreśla, że chodzi o wyłączenie sygnałów bólowych bez wpływu na pozostałe komórki w ciele.
Z przywołanego przez NIH badania wynika, że prawie co druga osoba korzysta z metod uzupełniających, by radzić sobie z bólem. Naukowcy sprawdzają więc, co rzeczywiście działa. Badania obejmują między innymi:
W klinice bólu przewlekłego NIH, którą kieruje dr Miroslav Bačkonja, pacjent trafia do całego zespołu. Są w nim neurolodzy, dietetycy, psycholodzy, pracownicy socjalni, fizjoterapeuci i specjaliści medycyny rehabilitacyjnej. Bačkonja nazywa to podejściem do człowieka jako całości.
W praktyce oznacza to także sięganie po metody uzupełniające. Terapeuci prowadzący zajęcia ruchowe polecają na przykład tai chi, jogę, boks albo taniec, a dietetycy rozmawiają z pacjentami o zmianach w jadłospisie i o ziołach. Jak zauważa Bačkonja, przewlekły ból to coś więcej niż jedna choroba, jeden staw czy jedno zdarzenie.
Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wymieniają metody niefarmakologiczne, które mogą zmniejszać ból i poprawiać sprawność:
Nie każda z tych metod sprawdzi się u każdego, a przyczyny bólu bywają bardzo różne. Dlatego przy bólu, który nie mija, warto porozmawiać z lekarzem o możliwych opcjach leczenia.
Ból trwający dłużej niż trzy miesiące to ból przewlekły, który potrafi namieszać w śnie, nastroju, pracy i relacjach. Naukowcy pracują nad lekami bezpieczniejszymi niż opioidy i nad terapią genową, która wyłączałaby tylko nerwy przewodzące ból. Równolegle sprawdzają metody uzupełniające i ruch. Ponieważ ból działa na organizm na wiele sposobów, zwykle potrzeba kilku strategii naraz – a rozmowa z lekarzem pomaga wybrać właściwe. Często istnieją też opcje bez opioidów, które poprawiają komfort życia.
Źródło: NIH News in Health; opracowanie własne.
5 pytań · minuta