
Kilka godzin nad laptopem w czasie sesji, wieczorem jeszcze telefon — i oczy zaczynają piec, szczypać albo boleć. Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) tłumaczą, że problem bierze się m.in. z tego, że przy pracy z bliska rzadziej mrugamy i długo napinamy mięsień odpowiedzialny za ostrość widzenia. Na szczęście pomagają proste nawyki, w tym łatwa do zapamiętania zasada 20-20-20 — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak zadbać o oczy przy nauce.
Pieczenie, suchość, uczucie zmęczenia i ból, który narasta pod wieczór — takie objawy mogą mieć wiele przyczyn. W poradniku opublikowanym we wrześniu 2024 r. NIH wskazuje jednak, że jednym z głównych winowajców jest po prostu intensywne używanie wzroku. Długie wpatrywanie się w ekrany i urządzenia trzymane w dłoni, takie jak smartfony, może przeciążać oczy. Swoje dokłada też naturalne starzenie się, ale o tym za chwilę — dla dwudziestolatka ważniejsze jest to, co robi z oczami na co dzień.
Jedna z najważniejszych przyczyn dyskomfortu jest zaskakująco prosta: za mało mrugamy. Dr Chantal Cousineau-Krieger, okulistka z NIH, wyjaśnia, że gdy skupiamy się na czytaniu albo pracy przy komputerze, częstość mrugania gwałtownie spada. A kiedy powieki pracują rzadziej, oczy wysychają i zaczynają dokuczać.
To dobrze znany scenariusz z sesji: kilka godzin nad notatkami w laptopie, potem tabelki do projektu, a na koniec serial na telefonie. Oczy przez cały ten czas pracują z bliska, a człowiek skupiony na treści nawet nie zauważa, że mruga rzadziej niż zwykle.
Drugi mechanizm dotyczy ustawiania ostrości. Kiedy patrzymy na coś z bliska, napinamy mięsień we wnętrzu oka. Jak tłumaczy dr Cousineau-Krieger, działa on podobnie jak każdy inny mięsień: jeśli długo trzyma się go w skurczu, w końcu się męczy. Godziny wpatrywania się w ekran z bliska to dla niego długi wysiłek bez chwili rozluźnienia.
Z wiekiem ta zdolność słabnie. Według NIH w okolicach czterdziestki zwykle zaczyna się gorzej widzieć z bliska — to starczowzroczność, naturalna część starzenia się oka. Studentów to jeszcze nie dotyczy, ale dobrze wiedzieć, skąd u wielu rodziców kłopot z czytaniem drobnego druku.
Niektóre osoby są na suchość oczu bardziej podatne niż inne. NIH wymienia tu:
Ktoś, kto nosi soczewki i spędza przy laptopie cały dzień, ma więc dwa powody, żeby bardziej o oczy dbać.
Na suchość wpływa otoczenie. Strumień powietrza z wentylatora albo z nawiewu w samochodzie skierowany prosto w twarz może przesuszać oczy. Podobnie działają dym i wietrzna pogoda. NIH radzi też pilnować, by powietrze w domu nie było zbyt suche — pomóc może nawilżacz i ograniczenie klimatyzacji. W akademiku czy wynajętym pokoju czasem wystarczy przestawić wiatrak albo biurko tak, żeby nic nie dmuchało prosto w twarz.
Najprostsza rada ekspertów ma postać łatwej do zapamiętania reguły. Co 20 minut warto oderwać wzrok od pracy z bliska i przez mniej więcej 20 sekund patrzeć na coś odległego o około 20 stóp, czyli po prostu w dal, np. za okno. Mięsień ustawiający ostrość dostaje wtedy chwilę oddechu, a przy okazji łatwiej przypomnieć sobie o mruganiu.
Przy nauce do egzaminu dobrze sprawdza się ciche przypomnienie w telefonie ustawione co 20 minut. To kilkanaście sekund przerwy, które nie wybija z rytmu, a oczy wyraźnie na tym korzystają.
Oprócz przerw NIH podsuwa kilka prostych zasad, które chronią wzrok na dłuższą metę:
NIH zwraca też uwagę na najmłodszych. Dzieci często nie mówią, że bolą je oczy — zamiast tego mocno mrugają albo trą powieki. Badania pokazują, że w ostatnich dekadach przybywa dzieci z krótkowzrocznością, a zbyt długi czas przed ekranem uważa się dziś za jeden z czynników, które się do tego przyczyniają. Eksperci zalecają więc, by dzieci więcej czasu spędzały na dworze i patrzyły w dal. To dobra wskazówka dla każdego, kto ma młodsze rodzeństwo — i przypomnienie, że spacer między blokami nauki służy nie tylko głowie.
Jeśli zmiana codziennych nawyków nie przynosi ulgi, NIH radzi umówić się na badanie wzroku. Pieczenie i zmęczenie oczu po całym dniu przy laptopie to częsty kłopot, ale gdy nie mija mimo przerw, kropli nawilżających i zadbania o powietrze w pokoju, warto, żeby przyjrzał mu się specjalista.
Zmęczone, suche oczy to najczęściej efekt długiej pracy z bliska i rzadkiego mrugania. Pomagają regularne przerwy według zasady 20-20-20, nawilżone powietrze bez nawiewu prosto w twarz, krople nawilżające przy suchości, aktualne okulary lub soczewki i zdrowy tryb życia. Gdy to nie wystarcza, kolejnym krokiem jest wizyta u okulisty.
Źródło: NIH News in Health
5 pytań · minuta