
Mniej słodyczy, więcej sportu i sprawa załatwiona — tak zwykle brzmi szybka recepta na nadwagę. Europejscy badacze z unijnego projektu BIO-STREAMS przekonują jednak, że to tylko kawałek układanki: na masę ciała wpływają też geny, biologia, otoczenie i codzienne zachowania, a zawstydzanie częściej szkodzi, niż pomaga. Co z ich pracy wynika dla młodych ludzi, którzy sami układają sobie dietę i plan dnia — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak mądrze myśleć o wadze i zdrowiu.
Według najnowszego badania Światowej Organizacji Zdrowia w Europie, przywołanego przez magazyn Horizon we wrześniu 2026 roku, mniej więcej co czwarte dziecko w wieku 7–9 lat w Europie ma nadwagę, w tym otyłość. Badanie objęło około 470 tys. dzieci z 37 krajów. Wskaźniki długo rosły i dopiero niedawno się ustabilizowały, ale wciąż są alarmujące.
Dlaczego temat dotyczy także studentów? Bo nawyki z dzieciństwa nie znikają w dniu osiemnastych urodzin. Otyłość w młodym wieku podnosi ryzyko cukrzycy, chorób serca i naczyń, nowotworów oraz innych poważnych schorzeń w dorosłym życiu. Często przynosi też dokuczanie i stygmatyzację.
Publiczna dyskusja zwykle sprowadza się do tego, co jemy i ile się ruszamy. Badacze uważają to za uproszczenie. Na masę ciała wpływają czynniki biologiczne, środowiskowe, behawioralne i genetyczne, a pełny obraz widać dopiero wtedy, gdy patrzy się na nie razem.
Kłopot w tym, że badania nad otyłością są rozproszone, a danych z różnych krajów często nie da się porównać. Klinika w Atenach i ta w słoweńskim Mariborze mogą zbierać podobne informacje zupełnie inaczej. Na ten problem odpowiada BIO-STREAMS, czteroletni projekt finansowany przez Unię Europejską.
Dr Eleftheria Vellidou, badaczka inżynierii biomedycznej z Narodowego Uniwersytetu Technicznego w Atenach i członkini zespołu koordynującego projekt, mówi, że brakowało solidnych ram do współpracy specjalistów z różnych dziedzin. Dlatego zespół tworzy pierwszy w UE biobank poświęcony otyłości dzieci i nastolatków. Trafiają do niego próbki biologiczne, dokumentacja medyczna oraz dane o zachowaniach i stylu życia z 15 krajów europejskich, zbierane według jednego standardu.
Jak tłumaczy Vellidou, celem jest zrozumienie przyczyn otyłości, a nie tylko jej opisywanie. Badacze chcą ustalić, dlaczego niektóre dzieci są bardziej podatne od innych i dlaczego u części z nich pojawiają się poważne problemy zdrowotne, a inne pozostają metabolicznie zdrowe. Powstaje też platforma cyfrowa, która ma łączyć ocenę ryzyka z zaleceniami dopasowanymi do konkretnych dzieci i rodzin.
Petra Van Haren z Holandii, dyrektorka Europejskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół (ESHA), które ma członków w 30 krajach Europy, zwraca uwagę na prosty mechanizm. Jej zdaniem, gdy ktoś ma otyłość, otoczenie najpierw zakłada, że powinien mniej jeść i że sam jest sobie winien. Obwinianie i zawstydzanie dzieci są według niej częste, a szkołom zależy na tym, by uczniowie czuli się pewnie.
Dlatego projekt stawia na podejście neutralne wobec wagi. Chodzi o to, by mówić o zdrowiu, a nie wyłącznie o kilogramach.
Pilotaże szkolne prowadzone są w pięciu krajach: Grecji, Portugalii, Słowenii, Danii i Holandii. Warsztaty dotyczą ruchu, wiedzy o żywieniu i pozytywnych wyborów, z grami i wyzwaniami. Programy mają też pomagać w walce z dokuczaniem, stygmatyzacją i związanymi z nimi trudnościami psychicznymi.
Van Haren przekonuje, że to, czego dzieci uczą się w pierwszych latach szkoły, wpływa na resztę ich życia. Przyznaje jednocześnie, że mimo wielu szkolnych programów nie udało się dotąd zmienić wystarczająco dużo, dlatego dyrektorzy chcą, by takie działania stały się stałą polityką. Równolegle siedem szpitali w sześciu krajach prowadzi pilotaże kliniczne i rekrutuje uczestników. Szkoły docierają wcześnie do wielu dzieci, szpitale — do tych z rozpoznanym ryzykiem.
Do rodzin projekt trafia przez aplikację Active Health z grami i zadaniami o zdrowych nawykach. Jedno z zadań polega na tym, by wspólnie zaplanować posiłek. Van Haren zauważa, że już samo wspólne siadanie z rodzicami przy stole to bardzo dobry krok, a rozmowa o tym, co zjeść, zajmuje tylko kilka minut.
Wstępną wersję aplikacji przetestowano w Barcelonie w maju 2025 roku i jest dopracowywana. Zadania są celowo proste, by nie dokładać obowiązków zapracowanym rodzicom. Szkolne zespoły pomagają też znaleźć w okolicy obiekty sportowe i place zabaw.
Projekt dotyczy dzieci i nastolatków, ale kilka wniosków łatwo przenieść na studenckie życie:
BIO-STREAMS należy do OBEClust, sieci dziewięciu europejskich projektów badających otyłość, w której pracują setki naukowców, a unijne inwestycje sięgają dziesiątek milionów euro. Projekt kończy się w kwietniu 2027 roku, ale biobank i platforma mają działać dalej jako wspólne zasoby dla badaczy. Planowana jest też sieć łącząca rodziny, szkoły, lekarzy i decydentów, która ma pomagać w znalezieniu wsparcia na miejscu.
Hasło „jedz mniej, ruszaj się więcej” nie wyjaśnia, skąd bierze się otyłość ani dlaczego jedni chorują, a inni nie. BIO-STREAMS szuka odpowiedzi w porównywalnych danych z wielu krajów, szkołach, szpitalach i rodzinach. Najważniejszy praktyczny wniosek jest jednak dostępny od ręki: mniej oceniania, więcej rozmowy o zdrowiu i wspólnych posiłków.
Artykuł powstał na podstawie tekstu Alison Jones opublikowanego w Horizon, magazynie badań i innowacji UE (licencja CC BY 4.0); tekst został przetworzony i skrócony.
5 pytań · minuta